Safari De Lux Dzień 4

Safari De Lux Dzień 4

komentarzy 6

Po około roku przemierzania afrykańskich bezdroży Pataty i Pomarańcze dotarły do „wymarzonej Afryki” gdzie udały się na czterodniowe Safari De Lux. Oto relacja z ich wycieczki w kolejnych odsłonach.

Dzień 4

Mt Meru oraz Mt Kilimandżaro, Koszt: nieprzespana noc w dyskotekowej wiosce

Ostatni dzień safari upłynął na podziwianiu dwóch najwyższych szczytów Tanzanii. Niestety ta wersja wycieczki nie przewidywała wejścia na żaden z nich. Wspinaczkę na Kilimandżaro, jako że kosztuje 1 500 $ od osoby, zakłada jedynie wersja Super Hiper Duper De Lux, na którą to Pataty i Pomarańcze się nie zapisały ;)

W ramach programu Organizator zagwarantował natomiast zobaczenie najwyższego w Afryce aktywnego wulkanu – Mt Meru (4500 m).

 

W przypadku ośnieżonego szczytu Kilimandżaro, uprzedził, że niezbędna będzie duża dawka szczęścia. Zapas dużych dawek szczęścia patatowi safarowicze już dawno wykorzystali, więc nie liczyli specjalnie na pocztówkowe widoczki. I słusznie. Przez większą cześć wycieczki górę skrywała gęsta mgła. Od czasu do czasu można był rozpoznać jej zarys, ale atrakcja ta była dostępna tylko dalekowzrocznym turystom, więc Adaś wie o tym tylko z opowiadań ;)

 

Rozczarowani wycieczkowicze udali się na spoczynek do luksusowej Villi de Kilimanjaro położonej u podnóży góry. Niestety trwająca we wsi dyskoteka nie pozwoliła im w pełni cieszyć się urokami jej położenia.

 

Gdy wstali rano okazało się, że – chyba na pocieszenie – zza wyrastających z żyznej, wulkanicznej gleby bananowców wyłania się kapryśna Kili.

 

Nie było czasu do stracenia. Podziękowawszy właścicielom Villi de Kilimanjaro wycieczka popędziła w stronę najwyższej góry Afryki.

 

Jednak chwila szczęścia trwała krótko… Kilka minut i Kilima Njaro, czyli Biały Szczyt, zniknęła znowu w gęstej mgle.

 

Pomimo licznych próśb, zaklinań i wielu godzin spędzonych pomiędzy otaczającymi górę polami kukurydzy, już się małpa więcej nie pokazała. No chyba, że liczyć widok z okna już nie tak luksusowego jak poprzedni hotelu.

 

THE END.