Bezprawie jazdy

Bezprawie jazdy

komentarze 3

Na początek kilka słów wyjaśnienia. Do napisania tego postu zainspirowało nas ostatnie 1000 kilometrów w Tanzanii, ale zamieszczony poniżej zbiór zasad i przepisów ruchu drogowego znajdzie zastosowanie także w każdym innym kraju afrykańskim w jakim byliśmy do tej pory. Czytajcie i zapamiętajcie! Może Wam to kiedyś życie uratować ;)

1. Pierwszeństwo jazdy, czyli prawo dżungli.

Pytanie podstawowe: Kiedy ja jadę? Normalnie podpowie nam sygnalizacja świetlna, znaki drogowe albo zasada prawej (tudzież lewej) ręki. Otóż raz na zawsze zapomnijcie o tych bzdetach. Światła zazwyczaj nie działają, znaki leżą w rowie, a co do prawej (tudzież lewej) ręki … a po co to komu, klakson jest ważny! A zatem, kiedy ja jadę? Jak się uda, bo pierwszy jedzie duży, potem ten troszkę mniejszy, potem mały, a jak przeżyje to na końcu rowerzysta. Pieszy w prawie dżungli nie istnieje, musi sobie bidak radzić sam.

 

2. Ograniczenie prędkości.

Co proszę? Ograniczenie czego? Jedzie się tak szybko, jak tylko się da. Po co komu hamulec? Przecież jest klakson! Wciska się i komu życie miłe niech z drogi ucieka. Koniec, kropka.

 

3. Wyprzedzanie.

Wyprzedza się jak i kiedy się chce. Z prawej, z lewej, cysterną ciężarówkę, a ciężarówkę autobusem. A że pasów zabrakło, to osobówka zmieści się jeszcze na skraju buszu. Pod górkę, czy na zakręcie, na zakręcie pod górkę – nic nie jest przeszkodą.

 

4. Stan pojazdu.

No i znowu! Co proszę..? Auto po pożarze, wybita przednia szyba, złamana oś lub rama pojazdu, brak hamulców czy kabiny w ciężarówce. To wszystko drobiazgi, przecież samochód jedzie!!! A poza tym zawsze można ubrać kask budowlany. Tak na wszelki wypadek… (z życia wzięte, piszą naoczni świadkowie;)

 

5. Ubezpieczenie.

Ubezpieczyciel jest tylko jeden, Ten na górze. Módlmy się zatem w duszy i na zderzakach, błotnikach, chlapaczach i tylnych szybach. Do Allacha, do Jahwe, do Jezusa czy Najświętszej Panienki: Save us Jesus, Allah is great, Lord is my Sheppard, Prey for us Holly Mother, Christ never fails, I trust in You.

 

6. Obowiązkowe wyposażenie pojazdu.

Klakson, klakson, klakson! Ale także dwa metry gumy ze starej dętki, młotek, drewniany kołek do blokady kół i dużo inwencji twórczej.

 

7. Oznakowanie drogi.

Użyj wyobraźni.

 

8. A jednak wypadek.

No i co teraz? Oj, problem my friend, problem – mówi kierowca ciężarówki leżącej w rowie. Ciężko uwierzyć, bo przecież powyższych zasad przestrzegał. No nic… Oznakowuje się miejsce wypadku, rozpala ognisko i spokojnie przyrządza herbatę. Za kilka godzin lub kilka dni pomoc przybędzie.